
Konkurs „Morze mnie kręci” – nabór zgłoszeń
17 kwietnia 2026Rynek kolejowego transportu intermodalnego w Polsce starał się uniknąć kryzysu, który dotknął w ub.r. przewozy towarowe. Co prawda w ujęciu masy i wykonanej w III kwartałach pracy przewozowej odnotowano niewielki spadek, ale nastąpił też wzrost pod względem liczby przewiezionych TEU (2,1 mln) i zwiększenie wolumenu o 4,1% w stosunku do 2024 r. Zdaniem Ignacego Góry, prezesa Urzędu Transportu Kolejowego, dane te były zbliżone do wyników ubiegłorocznych i wskazują na „utrzymanie stabilnej pozycji w tym sektorze intermodalnym będącym barometrem nowoczesnej logistyki”.
W analizie UTK dynamika zmian kluczowych parametrów, przy porównaniu wyników przewozów intermodalnych w okresie III kwartałów 2025 r. do analogicznego okresu 2024 r., wyglądała następująco:
- liczba przewiezionych TEU: 2,11 mln TEU, co stanowi wzrost o 4,1% w porównaniu do trzech kwartałów 2024 r. Stopień realizacji w stosunku do całego 2024 r. wyniósł 77,67%,
- liczba przewiezionych jednostek intermodalnych: 1,321 mln, co oznacza wzrost o 1,4% rok do roku.
Na rynku kolejowego transportu intermodalnego w okresie III kwartałów 2025 r. dominowało kilku operatorów. Liderem, według masy przewiezionych towarów, było PCC Intermodal z udziałem 19,44%, a tuż za nim PKP Cargo (18,95%). Poziom 5% przekroczyło jeszcze LTE Polska oraz Metrans, trochę niżej znalazło się Eeurasian Railway Carrrier, Alza Cargo, prywatny przewoźnik kolejowy, oraz Captrain Polska. W ujęciu pracy przewozowej także prowadzi PCC Intermodal (21,78%), wyprzedzając PKP Cargo (18,69%) oraz DB Cargo (13,61%). Transport intermodalny odpowiadał za 12,7% rynku pod względem masy oraz 16,6% wykonanej pracy przewozowej.
Z danych UTK, opartych na informacjach opublikowanych ostatnio przez przedstawicieli obiektów intermodalnych, wynikało, że w 2025 r. funkcjonowało w Polsce 45 terminali o różnej powierzchni całkowitej (ha), powierzchni składowej (TEU) i rocznej przepustowości (TEU). W czołówce znalazły się: Małaszewice, Clip Intermodal Container w Jasinie, terminal w Łodzi Olechowie, Loconi w Radomsku, terminale Metransu w Gadkach i Dąbrowie Górniczej czy terminal Spedycji Polskiej Spedcont w Łodzi. Terminali tych powinno być więcej, jednak w opinii Stefana Jareckiego, członka rady naukowej fundacji Pro Kolej, istotną wciąż bolączką kolejowego cargo w Polsce jest relatywnie słaby i nierówny rozwój terminali intermodalnych.Nie od dziś wiadomo, że na intermodalnej mapie Polski i Europy takie województwa, jak kujawsko-pomorskie, świętokrzyskie, stanowią przysłowiową białą plamę. Zdaniem S. Jareckiego, konieczne jest podjęcie działań ukierunkowanych na powstanie w Polsce spójnej sieci ogólnodostępnych terminali.
Zanim do tego dojdzie, doceńmy istniejące i planowane inwestycje na terminalowym rynku. I tak w województwie świętokrzyskim powinny rozpocząć się prace budowlane – w Grzybowie k. Staszowa powstać ma terminal przeładunkowy na styku linii nr 65 (LHS) i normalnotorowej linii nr 70, który finansowo wspiera Agencja Rozwoju Przemysłu. Pierwszy etap prac budowlanych powinien się zakończyć się w 2026 r. lub początku 2027 r. Kosztem 200 mln zł powstanie nowy port przeładunkowy oraz współfinansowana przez gminę bocznica, która połączy inwestycję w Staszkowie ze stacją kolejową w Rzędowie. Natomiast spółka Euroterminal Sławków podpisała, pod koniec maja 2025 r., umowę inwestycyjną z ARP w sprawie rozbudowy terminalu. Szacowany koszt całej inwestycji to 1 mld euro. Tak duże pieniądze przeznaczone zostaną na powstanie drugiego terminala z 7 nowymi torami. Dzięki zamontowaniu nowoczesnych urządzeń przeładunkowych przepustowość terminala powinna zwiększyć się niemal 2-krotnie, do 530 tys. TEU rocznie.
Unia Europejska dysponuje w stosunku do intermodalu 2 źródłami dofinansowania, Jedno to KPO, które „oferowało” w ostatnim wyborze pulę ponad 1,5 mln zł na rozwój transportu intermodalnego oraz zakup sprzętu i taboru. Dofinansowanie otrzymało 12 projektów związanych z infrastrukturą terminali intermodalnych oraz działań związanych z zakupem 266 jednostek taboru kolejowego. Ogólna kwota wsparcia wyniosła 781,6mln zł. Przypomnijmy – maksymalna suma unijnego wsparcia nie mogła przekraczać 50% kosztów kwalifikowanych. W ramach KPO powstaną 3 nowe terminale w Zabrzu (niemal 193 mln zł), w Małaszewicach (ponad 125 mln zł) oraz w Mietkowie i Sławkowie (ok. 44 mln zł). Dofinansowane z tego programu dotrze również do terminali kontenerowych w Gądkach, Łodzi, we wspomnianych już Małaszewicach i w Sławkowie. Centrum Unijnych Projektów Transportowych CUPT przyznało także dofinansowanie 5 projektów taborowych, najwięcej bo 277 mln zł otrzyma polski pool taborowy Cargounit, 264 mln zł dostanie projekt kolejnego poolu taborowego Rail Capital Partners (suma 264 mln zł na 10 sztuk lokomotyw elektrycznych). Firma Ascoza Polska otrzymała 113 mln zł na zakup 110 wagonów kieszeniowych. Z kolei Eurowagon Intermodal dostało najmniejsze środki – 979 mln na zakup wagonów.
Natomiast PCC Intermodal otrzymał w ramach unijnego programu FenIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027), którego pełna pula dofinansowania wyniosła 800 mln zł, środki finansowe na budowa kontenerowego terminalu przeładunkowego wraz z obiektami towarzyszącymi na terenie miasta Ropczyce (w województwie podkarpackim) kosztem 147 798 000 zł. W ramach inwestycji realizowane będą m.in. prace polegające na budowie terminalu oraz doposażenie obiektu w sprzęt przeładunkowy, w tym 2 suwnice RMG. Realizacja projektu polega na budowie drogowo-kolejowego terminala przeładunkowego wraz z obiektami towarzyszącymi zlokalizowanego w Ropczycach – na wschodniej granicy UE. Głównym celem tego projektu jest rozwój sieci TEN-T poprzez zwiększenie przepustowości korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk oraz wsparcie logistyki intermodalnej w regionie Bałtyk-Morze Czarne-Morze Egejskie, w tym przewóz ładunków skonteneryzowanych z /do Ukrainy, a także dalszy rozwój połączeń intermodalnych. Inwestor zakłada uruchomienie terminalu do 2029 r.





